Czy Jerzy Jaskiernia jest kłamcą lustracyjnym? Wyrok na byłego posła SLD wyda dziś Sąd Lustracyjny II instancji. W ubiegłym roku sąd I instancji uznał, że Jaskiernia zataił swoje kontakty z wywiadem PRL. Oskarżony nie dał jednak za wygraną i odwołał się od wyroku.
Za pierwszym razem sąd był dla Jaskierni bezlitosny. Uznał, że w latach 1975-1980 był on zerejestrowany jako współpracownik wywiadu. Służbom pomógł, gdy po
powrocie z USA sporządził wyczerpujący raport o amerykańskich instytutach politologicznych.
Jerzy Jaskiernia broni się, że raport był tylko działalnością naukową. Dlatego nie zgodził się z wyrokiem sądu pierwszej instancji, który uznał go za kłamcę lustracyjnego. Czy po ponownym rozpatrzeniu sąd zmieni zdanie o byłym pośle SLD? O tym przekonamy się wczesnym popołudniem.
Dziś też dowiemy się, czy kłamcą lustracyjnym jest eurodeputowany Platformy Obywatelskiej Stanisław Jałowiecki. Po raz pierwszy sąd uznał europosła za kłamcę w lutym. Wyszło wtedy na jaw, że w oświadczeniu lustracyjnym Jałowiecki ukrył, że w 1973 roku był konsultantem SB do spraw analizy ulotek. Jałowiecki broni się jednak, że padł ofiarą prowokacji ze strony bezpieki.
Jerzy Jaskiernia broni się, że raport był tylko działalnością naukową. Dlatego nie zgodził się z wyrokiem sądu pierwszej instancji, który uznał go za kłamcę lustracyjnego. Czy po ponownym rozpatrzeniu sąd zmieni zdanie o byłym pośle SLD? O tym przekonamy się wczesnym popołudniem.
Dziś też dowiemy się, czy kłamcą lustracyjnym jest eurodeputowany Platformy Obywatelskiej Stanisław Jałowiecki. Po raz pierwszy sąd uznał europosła za kłamcę w lutym. Wyszło wtedy na jaw, że w oświadczeniu lustracyjnym Jałowiecki ukrył, że w 1973 roku był konsultantem SB do spraw analizy ulotek. Jałowiecki broni się jednak, że padł ofiarą prowokacji ze strony bezpieki.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl