12 listopada - wtedy, według nieoficjalnych informacji, pójdziemy do urn wyborczych i wybierzemy lokalne władze. Dla polityków data jest bardzo wygodna. 11 listopada to Dzień Niepodległości. Notable pokażą się na obchodach.
Wiadomo, że wszystkim politykom dogodzić się nie da. Tak jest i tym razem. Premier zdecydował, że wybory samorządowe odbędą się 12 listopada - pisze
"Wprost".
I zaraz pojawiły się zarzuty, że politycy PiS wybrali dzień po Święcie Niepodległości, żeby promować się na patriotycznych obchodach: "Każdy się tam promuje - i komuchy, i my" - odpiera zarzuty dla dziennika.pl Marian Piłka z PiS i dodaje ze zrozumieniem - "Co roku muszę znosić ten widok, ale przyjmuję to z dobrodziejstwem inwentarza demokracji".
W dodatku Polacy nie gęsi, a swój rozum mają: "Odróżnią podróbki od prawdziwków, tych, którzy są patriotami na pokaz" - mówi zupełnie spokojny Bronisław Komorowski z Platformy Obywatelskiej.
Z kolei na zupełnie inną stronę tego terminu wyborów zwraca uwagę lider SLD: "Wybory powinny być w październiku, w listopadzie jest za zimno. Ludziom nie będzie się chciało wyjść z domu, a nam na spotkania z wyborcami " - mówi dziennikowi.pl Wojciech Olejniczak, na samą myśli szczękając zębami.
Rzecznik rządu mówi, że nic nie jest przesądzone. Data wyborów nie została ustalona.
I zaraz pojawiły się zarzuty, że politycy PiS wybrali dzień po Święcie Niepodległości, żeby promować się na patriotycznych obchodach: "Każdy się tam promuje - i komuchy, i my" - odpiera zarzuty dla dziennika.pl Marian Piłka z PiS i dodaje ze zrozumieniem - "Co roku muszę znosić ten widok, ale przyjmuję to z dobrodziejstwem inwentarza demokracji".
W dodatku Polacy nie gęsi, a swój rozum mają: "Odróżnią podróbki od prawdziwków, tych, którzy są patriotami na pokaz" - mówi zupełnie spokojny Bronisław Komorowski z Platformy Obywatelskiej.
Z kolei na zupełnie inną stronę tego terminu wyborów zwraca uwagę lider SLD: "Wybory powinny być w październiku, w listopadzie jest za zimno. Ludziom nie będzie się chciało wyjść z domu, a nam na spotkania z wyborcami " - mówi dziennikowi.pl Wojciech Olejniczak, na samą myśli szczękając zębami.
Rzecznik rządu mówi, że nic nie jest przesądzone. Data wyborów nie została ustalona.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl