Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro wspiął się na wyżyny rankingów popularności. Przeskoczył nawet braci Kaczyńskich. DZIENNIK zapytał ministra, czy nie zamierza skorzystać z wyników sondaży i... zostać premierem.
"Wiem, że są ludzie, którzy wydeptują ścieżki do dziennikarzy i tylko dla sobie znanych celów opowiadają wyssane z palca plotki na temat moich aspiracji do urzędu
prezydenta, premiera czy prezesa partii. To są wierutne bzdury" - podkreślił Ziobro.
Dodał też, że nie widzi się na stanowisku szefa rządu. "Cenię premiera i osobiście go lubię. Gdy żegnaliśmy Ojca Świętego, podszedłem do niego i powiedziałem: Kaziu, mam nadzieję, że nie wierzysz w te bzdury, które rozpowszechniają media. Chodziło oczywiście o spekulacje, że chcę go zastąpić. Ponieważ premier też ma poczucie humoru, to obu nas to ubawiło" - odpowiedział.
Więcej na temat swoich politycznych aspiracji minister Ziobro ujawnia w poniedziałkowym DZIENNIKU.
Dodał też, że nie widzi się na stanowisku szefa rządu. "Cenię premiera i osobiście go lubię. Gdy żegnaliśmy Ojca Świętego, podszedłem do niego i powiedziałem: Kaziu, mam nadzieję, że nie wierzysz w te bzdury, które rozpowszechniają media. Chodziło oczywiście o spekulacje, że chcę go zastąpić. Ponieważ premier też ma poczucie humoru, to obu nas to ubawiło" - odpowiedział.
Więcej na temat swoich politycznych aspiracji minister Ziobro ujawnia w poniedziałkowym DZIENNIKU.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|