Dziennik Gazeta Prawana logo

Niedługo decyzja ws. teczki Kaczyńskiego

12 października 2007, 11:44
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Szef PiS, Jarosław Kaczyński, zeznawał w stołecznej Prokuraturze Okręgowej. Złożył zeznania po swoim zawiadomieniu o sfałszowaniu dokumentów, które SB na niego zbierała. W tym tygodniu prokuratura zdecyduje, co dalej robić w tej sprawie.
Według szefa PiS, w jego teczce są "oczywiste fałszerstwa". "Tych materiałów nie było w Urzędzie Ochrony Państwa na początku lat 90., nie było w połowie lat 90., bo sąd o to pytał, a nagle znalazły się później w materiałach IPN" - podkreślił Kaczyński. Dodał, że chodzi o "złapanie za rękę tych, którzy to robili, i tych, którzy inspirowali".

Jak mówił Kaczyński, chodzi o tzw. lojalkę rzekomo podpisaną przez niego w stanie wojennym.

Zdaniem Ministerstwa Sprawiedliwości, "są dowody", że doszło do sfałszowania dokumentów Kaczyńskiego z teczki, założonej mu przez SB. Według resortu, nie ma żadnych wątpliwości to, że w ramach "inwigilacji prawicy" w latach 90. służby specjalnie fałszowały dokumenty, m.in. po to, żeby skompromitować działaczy prawicy, a szczególnie braci Kaczyńskich.

W 1998 r. stołeczny sąd uznał już, że Kaczyński nie podpisywał w 1981 r. żadnej "lojalki".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj