Dziennik Gazeta Prawana logo

CBŚ w firmie senatora Stokłosy

12 października 2007, 13:14
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Henryk Stokłosa na celowniku! Dziś do "Farmutilu", firmy byłego senatora, wpadli prokurator i policjanci z Centralnego Biura Śledczego. Sprawdzają, czy w jego papierach są ślady dawania łapówek skorumpowanym urzędnikom z Ministerstwa Finansów.
Henryk Stokłosa powinien zacząć się bać. Jeśli śledczy, którzy prześwietlają jego dokumentację, znajdą dowody na przekręty, biznesmen przez najbliższe osiem lat może oglądać świat przez okienko więziennej celi.

A zarzuty mogą być poważne. Śledczy podejrzewają, że Stokłosa mógł być jednym z klientów skorumpowanych urzędników Ministerstwa Finansów, którzy za wypchane banknotami koperty umarzali podatki politykom, biznesmenom i gangsterom. Właściciel "Farmutilu" mógł w ten sposób okraść państwo nawet na 43 miliony złotych.

Biznesmen był już przesłuchiwany przez prokuraturę. Na razie nie postawiono mu jednak żadnych zarzutów.

Korupcyjna afera w Ministerstwie Finansów wybuchła w maju. Wtedy policjanci zakuli w kajdanki i wyciągnęli z rządowego gmachu pięcioro skorumpowanych urzędasów. Wszyscy trafili do aresztu.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj