W analizach przebija się jedna nuta: pretekstem było spotkanie premiera z liderem opozycji, prawdziwą przyczyną rosnące wewnętrzne napięcie w rządzącej partii. Generalnie reakcje są dość powierzchowne. Ba! Większość mediów, i to nawet tych tzw. opiniotwórczych, uznała, że zmiana na stanowisku premiera w Polsce nie jest godna zainteresowania ich odbiorców. Np. telewizyjne kanały informacyjne BBC i Euronews dały na ten temat krótkie wzmianki, a dla "Le Monde" ciekawszą informacją z Polski jest skrytykowanie prezydenta przez wszystkich byłych ministrów spraw zagranicznych...
"Najbardziej niezwykła rządząca para" - najdalej w komentarzu idzie londyński "Times". Zauważa nawet, że większość Polaków nie potrafi odróżnić prezydenta od przyszłego premiera. Ale gazeta przyznaje, że to właśnie absurdalność tej sytuacji powstrzymała Jarosława Kaczyńskiego od wzięcia sterów rządzenia w swoje ręce już po ubiegłorocznym zwycięstwie wyborczym. W podobnym tonie wypowiada się zresztą większość zagranicznych mediów.
Dziennik "The Independent" zauważa, że nagłe odejście premiera Marcinkiewicza nastąpiło bezpośrednio po tym, gdy poważne napięcia ujawniły się w trakcie wczorajszego spotkania Komitetu Politycznego PiS. Decyzją jego członków nowym premierem zostaje brat bliźniak Lecha Kaczyńskiego, obecnego prezydenta Polski, Jarosław. Stephen Castle, komentator dziennika, pisze, że decyzja zapadła bezpośrednio po zbyt samodzielnych decyzjach premiera, tj. mianowaniu nowego ministra finansów bez uzgodnienia tego z Jarosławem Kaczyńskim i spotkaniu z liderem liberalnej opozycji, Donaldem Tuskiem. Gazeta przypomina fakty z życia braci Kaczyńskich, jak wspólna, dziecięca przygoda z filmem i zakulisowy udział w solidarnościowych protestach lat 80., wyborcze hasła wzywające do moralnej rewolucji oraz politykę twardej ręki wobec osób związanych z dawnym komunistycznym systemem, a także wrogi stosunek do praw mniejszości seksualnych.
"The Telegraph" skupia się głównie na problemach z rozróżnieniem braci Kaczyńskich. Ponadto gazeta podkreśla, że po wygranych wyborach Jarosław oddał stanowisko premiera w ręce Kazimierza Marcinkiewicza, obawiając się złych reakcji społeczeństwa na pełnie władzy nad Polską w rękach braci. Jarosław-premier mógł zagrozić wygranej jego brata w wyborach prezydenckich. Dotąd, uważa komentator gazety, premier Marcinkiewicz posiadając ogromne poparcie społeczne musiał jednak wykonywać polecenia szefa swojej partii, Jarosława Kaczyńskiego.
Cała władza dla bliźniaków Kaczyńskich - pisze "Corriere della Sera". Największa włoska gazeta pisze podkreśla, że "Polska będzie miała na szczytach władzy braci bliźniaków, znanych także z tego, że jako chłopcy wystąpili w filmie".
"Nominacja 57-letniego Jarosława Kaczyńkiego nie nastręczy problemów, bo - według konstytucji - to jego własny brat, młodszy o 45 minut, będzie za to odpowiedzialny" - zauważa "Le Figaro".
"Le Monde" przypomina sylwetki braci Kaczyńskich, zamieszczając na swoich stronach internetowych artykuł z października zeszłego roku zatytułowany "Dwie kaczki".
Obawy Jarosława Kaczyńskiego z października były słuszne! Świat komentuje wydarzenia w Polsce w jednym tonie - krajem będą rządzić bliźniacy. Prawie nikt nie wychodzi poza to banalne stwierdzenie i nie wdaje się w głębokie analizy, co zmiana premiera oznacza dla państwa.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Powiązane
Reklama
Reklama
Reklama