I w tym mamy problem - mówi prezydent. Nie dlatego, że odrzuca pomoc ks. dyrektora. Dlatego, że chciałby włączyć w budowę polskiego państwa i społeczeństwa również inne środowiska. Na razie jednak - zdaniem Kaczyńskiego - nie ma lewicowego partnera do takiej koalicji.

W sprawie swojej reakcji na artykuł "Tageszeitung", prezydent Kaczyński tłumaczy, że nie chodziło mu o niego tylko o jego brata i matkę. Że zostały naruszone podstawowe zasady kultury, a stopień wulgarności i chamstwa tej publikacji przekroczył wszelkie granice. Nieuczciwe było twierdzenie, że z tego powodu nie pojechałem do Weimeru - mówi prezydent. Przyczyny były zdrowotne - dodaje.

"Nie wiem, czemu propozycja, by Polskę reprezentował premier, została później odrzucona przez Niemców i Francuzów. To oni odwołali szczyt, a nie my" - podkreślił Kaczyński.

W dzisiejszym DZIENNIKU prezydent RP przedstawia swoją wizję państwa i polityki zagranicznej.