Na razie nikt nie jest w stanie przeszkodzić byłemu premierowi w zdobyciu fotela prezydenta Warszawy w najbliższych wyborach. Nawet Donald Tusk, którego PO chce wystawić do walki w stolicy. Kazimierz Marcinkiewicz cały czas idzie wysoko w sondażach popularności.
O tym, że Tusk ma zastąpić Hannę Gronkiewicz-Waltz w kandydowaniu na fotel prezydenta Warszawy, plotkuje się w Platformie od dawna. Gronkiewicz-Waltz na tle Marcinkiewicza w każdym sondażu wypada blado. Ale jak pokazuje sondaż Pentora, wejście Tuska do gry niemal zupełnie nie zmienia sytuacji.
W pierwszej turze na lidera PO głos oddałoby 28 proc. warszawiaków. Na Gronkiewicz-Waltz o 1 proc. mniej. Gdyby Tusk w drugiej turze zmierzył się z Marcinkiewiczem, były premier wyszedłby zwycięsko stosunkiem głosów 57:43.
"Jeśli Tusk naprawdę chciałby startować, to Marcinkiewicz zostałby znokautowany" - zachwala lidera PO w rozmowie z "Życiem Warszawy" poseł Platformy Sławomir Nowak.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl