Dziennik Gazeta Prawana logo

Wałęsa: upoważniłem Kuronia do rozmów z SB

12 października 2007, 13:22
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
"Chodziło o to, żeby odblokować drogę do wolności. W tamtych czasach to bezpieka rozdawała karty" - wyjaśnia Lech Wałęsa, tłumacząc, dlaczego Jacek Kuroń negocjował z SB.

Przywódca "Solidarności" twierdzi, że upoważnił około 20 osób do rozmów z władzą, ale wymienił tylko Kuronia i Michnika. Mieli szukać kompromisu z partyjnymi kacykami i prowadzić wszelkie możliwe rozmowy.

Ale dlaczego rozmawiali też z bezpieką? Wałęsa tłumaczy, że o wszystkim decydowała wtedy SB. Poza tym jego wysłannicy mieli tylko rozmawiać, nie mogli o niczym decydować.

"Ostateczne decyzje podejmowałem ja, miałem silną pozycję i wiedziałem, że nie zdradzę" - powiedział Lech Wałęsa. Ale zastrzegł, że nie ma pewności, czy jego współpracownicy rozmawiając z SB, nie posunęli za daleko.

Prasa poinformowała dzisiaj, że Jacek Kuroń kontaktował się w latach 80. z SB. Według historyków z IPN, były to negocjacje polityczne.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj