Zbigniew Wassermann, minister do spraw służb specjalnych, triumfuje. Wygrał proces z 75-letnią emerytką, która nazwała go oszustem, bo minister nie zapłacił jej zięciowi za zainstalowanie wanny.
Wanda Gąsior, która zgodnie z dzisiejszym wyrokiem ma przeprosić ministra oraz zapłacić 1000 zł grzywny, już zapowiedziała apelację. "Ten wyrok to wielka
niesprawiedliwość" - skarży się kobieta. "Siły były nierównomierne. Z jednej strony biedna emerytka, z drugiej wszechmocny minister" - dodaje.
Proces toczył się za zamkniętymi drzwiami, nie znamy więc uzasadnienia sądu. Wiadomo tylko, że kara została warunkowo zawieszona na dwa lata. Jeśli w tym czasie Wanda Gąsior przeprosi
ministra i nie będzie go dalej obrażać, nie będzie musiała płacić grzywny.
Sprawa wanny z hydromasażem Zbigniewa Wassermanna stała się słynna w ubiegłym roku. Minister nie zapłacił za nią, bo uznał, że z powodu złego montażu zagraża ona jego życiu. Wtedy
Wanda Gąsior wysłała do niego obraźliwy list. Minister oskarżył ją o znieważenie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|