Lech Kaczyński poczeka do jutra z komentarzem na temat afery z taśmami Renaty Beger. Prezydent dziś nie wygłosi orędzia do narodu, choć wezwała go do tego opozycja.
Szef SLD Wojciech Olejniczak chce usłyszeć, jaki jest plan prezydenta rozwiązania kryzysu politycznego. "Apeluję, a wręcz żądam, aby pan prezydent nie chował się za plecami
polityków PiS, aby stawił się w Sejmie i przemówił do narodu" - grzmiał Olejniczak w Sejmie.
W Kancelarii Prezydenta dziennik.pl dowiedział się, że Lech Kaczyński zajmie w tej sprawie stanowisko dopiero jutro. Prawdopodobnie wystąpi podczas zjazdu "Solidarności" w
Szczecinie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|