Czy aresztowanie Jerzego Sz. to dla lwicy lewicy jednocześnie ostatnie dni na wolności? Sama Jakubowska chyba coś przeczuwa, bo od kilku dni zachowuje się bardzo dziwnie. Całymi dniami przesiaduje w swojej podwarszawskiej rezydencji i udaje, że nikogo nie ma w domu. Wychodzi na krótko, by pochodzić chwilę z przyzwyczajonym do długich spacerów psiakiem. Z daleka jednak widać, że taki spacer dla Jakubowskiej to prawdziwa katorga. Każdy szelest w zaroślach napawa ją przerażeniem.
A Jerzy Sz. nie chce milczeć. Wie, że jeśli będzie sypał, prokurator łagodnie go potraktuje. W końcu w aferę korupcyjną zamieszana jest śmietanka opolskiej lewicy. Aresztowania zaczęły się w grudniu 2003 r. Ponad 20 osób prokuratura oskarżyła o korupcję, do jakiej miało dojść podczas ubezpieczania opolskiej elektrowni. Za kratki trafili wtedy prezydent Opola, były wojewoda, przewodniczący Rady Miasta oraz Maciej J., mąż Jakubowskiej. Sama Jakubowska jakoś się jednak wywinęła.