Wszystko działo się w 2000 roku, kiedy obecny prezydent był ministrem sprawiedliwości. Lech Kaczyński opowiada, że miał mocne naciski, by umorzył postępowanie w sprawie śmierci generała
Papały, ale im nie uległ. Wkrótce potem pojawił się w śledztwie pierwszy ślad.
Lech Kaczyński mówił dziś o tym dosyć niejasno i, niestety, nie zdradził, kto na niego naciskał.
Dodał tylko, że dwa lata później były podstawy do zatrzymania w Polsce Edwarda Mazura, ale biznesmen, podejrzewany o zlecenie zabójstwa Papały, został wtedy wypuszczony. Prezydent nie chciał spekulować, kto wystawił Papałę mordercom.
Edward Mazur siedzi w areszcie w Chicago, po tym jak zatrzymało go FBI. W środę amerykański sąd ma zdecydować, czy wyjdzie na wolność. Polska liczy na ekstradycję biznesmena.