231 głosów wystarczyło i pomysł, by to prezydent decydował o ujawnieniu agentów Wojskowych Służb Informacyjnych przetrwał pierwsze czytanie. Przeciw było PO i SLD. Dokument biorą teraz na tapetę sejmowe komisje.
Chodzi o to, kto ma decydować o ujawnieniu raportu z likwidacji WSI. Na razie pewne jest, że raport to tykająca bomba. Antoni Macierewicz, odpowiedzialny za rewolucję w wojskowych specsłużbach, zapowiadał już, że posypią się wnioski do prokuratury.
Pomysł, co zrobić z raportem komisji, ma prezydent. Otóż Lech Kaczyński chce sam zdecydować, czy ujawnić dokument. Najpierw jednak chce o tym rozmawiać z marszałkami Sejmu i Senatu, ale decyzję podejmie sam.
Na taki pomysł na początku kręcili nosem koalicjanci: PiS, LPR i Samoobrona. Jednak Lechowi Kaczyńskiemu udało się przekonać ich do swojego pomysłu - pod warunkiem, że wcześniej raport obejrzy premier, a może nawet Roman Giertych i Andrzej Lepper. A ta lista może być jeszcze dłuższa.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl