"Dlaczego?" – dociekali fotoreporterzy. "Bo takie są od dziś ustalenia" – usłyszeli w odpowiedzi. Czyje ustalenia? Tego już fotoreporterzy nie mogli się dowiedzieć.
W trakcie konferencji pracownicy Centrum Informacyjnego Rządu pilnowali, by zakaz był przestrzegany. Na sali pojawiła się nawet specjalna barierka z taśmy. Rzecznik rządu Jan Dziedziczak tłumaczy, że po prostu nie ma potrzeby robienia zdjęć z profilu premierowi. Twierdzi też, że takie zaostrzenia dla fotoreporterów to powszechna praktyka.
"Nigdy nie było takiej sytuacji, by zabraniać robienia zdjęć z profilu" – mówi rzecznik rządu Marka Belki i Leszka Millera Marcin Kaszuba. Rwnież Konrad Ciesiołkiewicz, który pełnił tę funkcję w rządzie Kazimierza Marcikiewicza, twierdzi, że takiego zalecenia za jego czasów nie było.