Według informacji DZIENNIKA istnieje podejrzenie, że dokumenty były świadomie niszczone. Sprawa trafiła już do warszawskiej prokuratury. Jak się dowiedzieliśmy, zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa złożył w ubiegłym tygodniu Daniel Bienkiewicz, szef gabinetu politycznego ministra skarbu Wojciecha Jasińskiego.
Co wykryto do tej pory? Ministerstwo nie chce oficjalnie o tym mówić. Ale DZIENNIK ustalił, że kontrolujący największe prywatyzacje ostatnich 15 lat odnaleźli już luki w dokumentacji prywatyzacyjnej dwóch spółek. Chodzi o pomorską Polpharmę, którą kupiło w 2000 r. konsorcjum najbogatszych Polaków: firmy Spectra Jerzego Staraka oraz Prokom Investment Ryszarda Krauzego, oraz o Elektrociepłownię Kraków, którą nabyło francuskie konsorcjum energetyczne.
W tym ostatnim przypadku ponad dwumilionowe prowizje dla firmy Metrum Consulting, która doradzała przy prywatyzacji krakowskiej firmy, zapisywano na kartce wyrwanej z zeszytu. Trafili na nią urzędnicy kontrolujący prywatyzacje.
Podczas kontroli wyszło na jaw, że nie można odtworzyć przebiegu wyboru doradców prywatyzacyjnych. "Uniemożliwia to ustalenie, jakie podmioty przystępowały do przetargów, jakie warunki przedstawiali oferenci, oraz co przesądziło o wyborze doradców" - czytamy w zawiadomieniu przesłanym z Ministerstwa Skarbu Państwa do prokuratury, do którego dotarł DZIENNIK.