Według najnowszych wyników Państwowej Komisji Wyborczej Kazimierz Marcinkiewicz zdobył 38,44 proc. głosów a Hanna Gronkiewicz-Waltz - 34,19 proc. To wciąż szczątkowe dane, bo pochodzące z przeliczenia 61,38 proc. głosów oddanych przez warszawiaków.

Tak czy owak, zapowiada się bardzo ostra bitwa o stolicę. Marcinkiewicz już zapowiada twardą kampanię przed II turą wyborów. Będzie się spotykał z warszawiakami i osobicie zachęcał do oddania na niego głosu. A Gronkiewicz-Waltz dziękuje mieszkańcom Warszawy za najwyższ frekwencję w Polsce, bez względu na to, na kogo głosowali. "Warszawa jest kochana" - powiedziała kandydatka do zgromadzonych na wieczorze wyborczym PO.

Mocna dogrywka już za dwa tygodnie. A wszystko zależeć będzie od tego, kogo poprą warszawiacy w pierwszej turze głosujący na Marka Borowskiego. Wynik 22,3 proc. głosów dał mu w stolicy trzecie miejsce. Jest niemal pewne, że część tych głosów przejmie Gronkiewicz-Waltz, ale przez dwa tygodnie jeszcze wiele może się zmienić.

Ostatnie wyniki, pochodzące z sondażu przeprowadzonego przez GFK na zlecenie TVP i DZIENNIKA mówiły o 38,4 proc. głosów dla Marcinkiewicza i 36,7 proc. głosów na Gronkiewicz-Waltz. Według innych sondaży różnica była jeszcze mniejsza, nie przekraczająca 0,2 proc. Tak zbliżony wynik oznaczałby, że druga runda będzie bardzo ostrym pojedynkiem dwóch niezłych politycznych graczy. Każdy z nich będzie walczył o pozostałych mieszkańców stolicy.