Na kandydatkę Platformy Obywatelskiej chce obecnie głosować aż 48 procent warszawiaków.
Stolica jest areną najważniejszej bitwy w tej kampanii. Po tym, jak Prawo i Sprawiedliwość przegrało z Platformą Obywatelską wybory do sejmików wojewódzkich, obie partie przyjęły za punkt
honoru zdobycie fotela prezydenta Warszawy.
Najbardziej zaciekła rywalizacja toczy się o zwolenników Marka Borowskiego. Ich głos przeważy szalę albo na stronę byłej prezes NBP, albo byłego premiera. Tym bardziej że pierwsza tura tylko nieznacznie dała pierwszeństwo w wyścigu do stołecznego Ratusza kandydatowi partii Kaczyńskiego.
Sondaż OBOP nie pozostawia wątpliwości: ponad 70 procent wyborców Borowskiego chce głosować na Gronkiewicz-Waltz. Poparcie dla Marcinkiewicza deklaruje zaledwie 5 procent zwolenników byłego marszałka Sejmu. Jeżeli ta tendecja się utrzyma, kandydatka PO ma zwycięstwo w kieszeni. Pytanie jednak, czy sympatycy lewicy podtrzymają swoje poparcie, czy też w ogóle nie pójdą na wybory. Może się tak stać, bo rozmowy między PO a lewicą na temat Warszawy zakończyły się fiaskiem.