Toeplitz, miał zostać zarejestrowany w latach 70. jako "Senator". Ponoć służby zwerbowały go gdy wpadł w ręce milicji za jazdę po alkoholu.

Kolejna osoba, która według autorów programu współpracowała z SB, to Irena Dziedzic, zarejestrowana pod pseudonimem "Marlena" w latach 50-tych.

Z SB miał współpracować także Andrzej Nierychło, zwerbowany w 1978 roku jako TW "Sąsiad". Według autorów programu rozpracowywał m.in. środowisko dziennikarzy ITD i "Kuriera Polskiego". Obecnie jest wydawcą "Pulsu Biznesu".

Na liście znalazł się też pierwszy prezes TVP Andrzej Drawicz - TW "Kowalski" i "Zbigniew", zwerbowany w latach 50. Drawicz pisał wtedy dla tygodnika "Wieś" i zakładał kultowy studencki teatr satyryków.

W programie wymieniono też Daniela Passenta. Miał być TW o pseudonimach "John" i "Daniel". Zwerbowany w latach 50. To także osoba związana ze środowiskiem STS.

I ostatni wymieniony w "Misji Specjalnej" to Wojciech Giełżyński, dziennikarz "Dookoła Świata". Miał być zarejestrowany jako TW "Jerzy Stefański". Giełżyński ponoć składał raporty ze swoich wyjazdów zagranicznych
od 1957 roku. Po Sierpniu 80' pracował w redakcji tygodnika "Solidarność".










Reklama

Toeplitz i Passent, zaraz po programie, zaprzeczyli jakoby kiedykolwiek współpracowali z SB. Giełżyński przyznał, że go szantażowano i zgodził się pisać sprawozdania z zagranicznych wyjazdów. Ale "nigdy nie pisałem donosów na kolegów" - podkreślił.