Seksafera bije w Samoobronę. Z przeprowadzonego dla DZIENNIKA sondażu wynika, że po ujawnieniu skandalu partia Leppera balansuje na granicy progu wyborczego. Gdyby wybory do parlamentu były w miniony weekend, Samoobrona zdobyłaby tylko 22 miejsca w Sejmie.
Skandal nie wstrząsnął jednak poważniej polską sceną polityczną. PO i PiS nadal biorą większość stawki. PiS może liczyć na 24 procent głosów. Dałoby to partii Jarosława
Kaczyńskiego 175 miejsc w Sejmie.
Tylko o jeden procent więcej głosów zyskałaby Platforma Obywatelska. Z 25-procentowym poparciem wprowadziłaby do Sejmu 194 posłów. SLD zajęłoby 41 miejsc w sejmowych ławach. Swoich posłów
miałby też PSL, który skorzystał na skandalu w Samoobronie i z 5-procentowym poparciem miałby 26 deputowanych.
Sondaż tradycyjnie pokazuje, że z 3-procentowym poparciem poza Sejmem znalazłaby się Liga Polskich Rodzin.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|