Dziennik Gazeta Prawana logo

Dorn nie ukarze Surmacza za hamburgery

12 października 2007, 14:50
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
To była nieroztropność wiceministra Surmacza. Zwróciłem mu uwagę i to wystarczy - to jedyna reakcja wicepremiera Ludwika Dorna na skandal z udziałem jego zastępcy. W ubiegłym tygodniu Marek Surmacz kazał policjantom na służbie kupić hamburgery dla swojej koleżanki z rządu.

Ludwik Dorn miał niewiele do powiedzenia na temat afery z hamburgerami. Wygląda więc na to, że Marek Surmacz nie poniesie żadnej kary za swoje postępowanie.

Czy to znaczy, że w całym resorcie spraw wewnętrznych panują takie same zasady? Czy z policjantami można robić, co się chce - wykorzystywać jako taksówkarzy lub dostawców jedzenia? Marek Surmacz twierdzi, że wysyłanie policjantów po hamburgery dla koleżanki z rządu to nic złego i następnym razem zrobiłby tak samo.

"Ludzkim odruchem" nazywa to też sama wiceminister pracy Elżbieta Rafalska, która mimo że hamburgerów nie lubi, od policjantów chętnie je wzięła.

Na "najcięższe" słowa zdobył się wiceminister Dorn. Wszystko to nazwał "nieroztropnością". I tyle.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj