"Rekonstrukcja rządu pozwoliłaby na bezbolesne usunięcie nie dających sobie rady ministrów" - uważa "Rzeczpospolita". Wszystko po to, by PiS nie traciło już poparcia w sondażach. "Sam premier odzyskałby też pełną kontrolę nad partią i klubem poselskim" - pisze gazeta.
W nowym gabinecie na pewno zostaliby szef MSWiA Janusz Kaczmarek i koordynator służb specjalnych Zbigniew Wassermann. Co stanie się z resztą ministrów? Nie wiadomo. Politycy PiS twierdzą, że posadę straci wicepremier Ludwik Dorn, a Zbigniew Ziobro zostanie szefem nowego gabinetu. "Nikogo innego nie widzę na to miejsce" - mówi "Rzeczpospolitej" wysoko postawiony polityk PiS.
Ale rewolucja w rządzie nie ma być rezygnacją PiS z obecnej koalicji. "Nowy gabinet nadal będzie popierany przez PiS, Samoobronę i LPR" - pisze "Rzeczpospolita".
Tymczasem partnerzy PiS nie wierzą w budowę rządu fachowców. Takie zapowiedzi traktują jako straszak PiS na ich partie. "Ale niewykluczone, że premier usunie nas z koalicji po uchwaleniu budżetu na przyszły rok" - obawiają się jednak działacze LPR.