O samobójstwie Barbary Blidy na razie jeszcze wiele nie można powiedzieć, bo do opinii publicznej dochodzą sprzeczne sygnały i informacje. Tym bardziej dziwią mnie głosy, że to ofiara państwa policyjnego albo że była minister została zaszczuta. Wszystko wskazuje na to, że to nieprawda - pisze w "Fakcie" prof. Adam Strzembosz, były prezes Sądu Najwyższego
Nie wyobrażam sobie, by osoba o kryształowej przeszłości zastrzeliła się z powodu samego przeszukania czy perspektywy aresztowania! Z tego, co słyszę, wydaje mi
się, że to przeszukanie było normalnym postępowaniem odpowiednich organów w sprawie, gdy zachodzi podejrzenie popełnienia grubszego przestępstwa.
Dziwią mnie głosy, a takie już się pojawiają, o tym, że Barbara Blida padła ofiarą państwa policyjnego. To niesprawiedliwa i nieuzasadniona ocena. O państwie policyjnym możemy mówić wtedy, gdy w kraju dominuje policja. Gdy to ona staje się głównym narzędziem władzy. Czy naprawdę taka jest dzisiejsza Polska? Nie. Rządzących można za wiele spraw krytykować, ale nie wmawiajmy sobie i innym, że rządzą przy pomocy policji i policyjnych metod. Przecież każdy widzi, że to nieprawda.
Sądzę, że przesadzone jest także mówienie o zaszczuciu. Choć oczywiście z całą pewnością przeszukanie nie jest przyjemne, szczególnie jeśli w ślad za tym może iść zatrzymanie danej osoby. Nie można też wykluczyć, że policjanci popełnili jakieś błędy. Nie wiedzieli, że Barbara Blida miała broń. Nie upilnowali jej. Ale tak naprawdę trudno jest upilnować osobę, która planuje targnąć się na swoje życie.
Ludzie niewinni raczej nie zabijają się tylko dlatego, że panicznie boją się aresztowania. A organy ścigania nie mogą przestać ścigać przestępców tylko dlatego, że któryś z nich może targnąć się na swoje życie. Nie zmienia to faktu, że powinno się zrobić wszystko, by takich sytuacji uniknąć w przyszłości, a ten przypadek dokładnie zbadać.
Dziwią mnie głosy, a takie już się pojawiają, o tym, że Barbara Blida padła ofiarą państwa policyjnego. To niesprawiedliwa i nieuzasadniona ocena. O państwie policyjnym możemy mówić wtedy, gdy w kraju dominuje policja. Gdy to ona staje się głównym narzędziem władzy. Czy naprawdę taka jest dzisiejsza Polska? Nie. Rządzących można za wiele spraw krytykować, ale nie wmawiajmy sobie i innym, że rządzą przy pomocy policji i policyjnych metod. Przecież każdy widzi, że to nieprawda.
Sądzę, że przesadzone jest także mówienie o zaszczuciu. Choć oczywiście z całą pewnością przeszukanie nie jest przyjemne, szczególnie jeśli w ślad za tym może iść zatrzymanie danej osoby. Nie można też wykluczyć, że policjanci popełnili jakieś błędy. Nie wiedzieli, że Barbara Blida miała broń. Nie upilnowali jej. Ale tak naprawdę trudno jest upilnować osobę, która planuje targnąć się na swoje życie.
Ludzie niewinni raczej nie zabijają się tylko dlatego, że panicznie boją się aresztowania. A organy ścigania nie mogą przestać ścigać przestępców tylko dlatego, że któryś z nich może targnąć się na swoje życie. Nie zmienia to faktu, że powinno się zrobić wszystko, by takich sytuacji uniknąć w przyszłości, a ten przypadek dokładnie zbadać.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|