O kryzysie w polskim rządzie piszą nie tylko amerykańskie czy brytyjskie media. Informacje o dymisji Andrzeja Leppera można znaleźć także w Al-Jazeerze czy chińskich mediach.
"Zastępca polskiego premiera odwołany!" - pisze arabski portal Al-Jazeera, znany przede wszystkim z tego, że to właśnie tam pojawiają się taśmy z nagraniami bin Ladena czy innych hersztów Al-Kaidy. Tym razem jednak znalazło się też miejsce dla politycznej zawieruchy z Polski.
"Premier Lech Kaczyński odwołał swojego zastępcę, co może prowadzić do nowych wyborów" - analizują polityczni komentatorzy chińskiej agencji Xianhua. Podobnie piszą dziennikarze z australijskiego portalu news.com.au.
Takie same komentarze pojawiają się w zachodnich mediach. "Wczesne wybory na horyzoncie, gdy koalicja leży w ruinach" - komentują Szwajcarzy. "Polskę prawdopodobnie czekają przedterminowe wybory" - wtóruje "The Wall Street Journal" razem z BBC.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|