Nie będzie przedterminowych wyborów - twierdzi Marek Sawicki z PSL. Według niego PiS wykorzysta najbliższy rok na przygotowanie wyborów prezydenckich i przejęcie pełni władzy w państwie. Dlatego PSL nie chce żadnej koalicji z partią braci Kaczyńskich.
"O większości dla łatania dobrego samopoczucia Jarosława Kaczyńskiego nie ma mowy" - mówił dziś Sawicki dziennikarzom. Według niego czeka nas teraz rok lub więcej skandali i oskarżeń, które nie będą potwierdzone sądowymi wyrokami.
Polityk PSL uważa, że PiS ma pełną kontrolę nad najważniejszymi urzędami i instytucjami, dlatego nie zawaha się użyć swych wpływów, by przygotować kolejną kadencję Lechowi Kaczyńskiemu. Właśnie dlatego przedterminowych wyborów nie będzie, bo PiS mógłby stracić to, co ma.
Najkorzystniejszym rozwiązaniem, według Sawickiego, byłaby koalicja PO-PiS. Jeśli jednak partia Donalda Tuska nie stworzy rządu razem z PiS, to i tak nie straci, bo jako silna opozycja tylko zyska poparcie wyborców - przewiduje ludowiec.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl