Jacek Kurski przyniósł swej klubowej koleżance bukiet kwiatów i na spotkaniu klubu PiS przeprosił panią poseł. Ta wybaczyła mu, że śmiał się z jej torebki. Wypominał jej, że to nie oryginalna, bajecznie droga torebka Coco Chanel, lecz tania wietnamska podróba. Jednak posłanka wolałaby, aby poseł kajał się we wszystkich mediach.
Kurskiemu dalej grozi kara za łamanie "zasad wynikających z programu PiS", którą nałożyć może sąd partyjny. Rzecznik dyscyplinarny partii Karol Karski mówi, że skrucha Kurskiego na pewno wpłynie na wyrok sądu.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
