To oznacza, że prezydent Warszawy może nadal spokojnie rządzić stolicą. Ale decyzja WSA nie jest niespodzianką, bo przepisy, na podstawie których wojewoda chciał pozbawić Gronkiewicz-Waltz prezydentury, już w marcu za niezgodne z konstytucją uznał Trybunał Konstytucyjny.
"Tym samym zarządzenie wojewody mazowieckiego w sprawie prezydent Warszawy naruszało konstytucję" - stwierdził WSA.
Wojewoda Jacek Sasin podjął decyzję o wygaszeniu mandatu, gdy Gronkiewicz-Waltz spóźniła się ze złożeniem oświadczenia majątkowego męża o dwa dni.
I choć prawo mówiło o utracie mandatu w takim wypadku, to Trybunał Konstytucyjny uznał, że jest to niezgodne z konstytucją. Skargę do Trybunału złożyła Platforma Obywatelska. Twierdziła, że taki przepis łamie konstytucję. I sędziowie przyznali jej rację.