Dziennik Gazeta Prawana logo

Sąd: Dobrze, że Szynalskiej odebrano pozwolenie na broń

5 listopada 2007, 23:13
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Mogłaby użyć broni niezgodnie z przepisami - tak uznał warszawski sąd. I pochwalił policję, że cofnęła byłej posłance SLD Renacie Szynalskiej pozwolenie na broń bojową, myśliwską i sportową.

We wrześniu 2004 r., będąc posłanką, Szynalska, mając 0,8 promila alkoholu we krwi, potrąciła na przejściu dla pieszych 18-latka. Doznał on m.in. obrażeń obu kości podudzia, głowy i klatki piersiowej. Dwa lata później skazano ją na 2 lata pozbawienia wolności w zawieszeniu na 5 lat i odebranie na 3 lata prawa jazdy. Natomiast w tym roku komendant wojewódzki w Poznaniu cofnął Szynalskiej pozwolenie na broń, a postanowienie to podtrzymał główny komendant policji.

Była posłanka zaskarżyła tę decyzję, podkreślając, że nie rozumie dlaczego zakaz wydano dopiero trzy lata po wypadku. Zaznaczyła też, że chodzi jej o broń myśliwską i sportową, bo strzelanie jest jej hobby. "Uczestniczę w zawodach sportowych" - tłumaczyła. Sąd skargę Szynalskiej jednak oddalił. Rozbrojona była posłanka nie zdecydowała na razie, czy odwoła się od postanowienia sądu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj