Dziennik Gazeta Prawana logo

Poseł PiS: Tusk jak kieszonkowiec na Jasnej Górze

22 sierpnia 2010, 10:36
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Rząd uspokaja, że kontroluje budżet
Rząd uspokaja, że kontroluje budżet/Inne
"Pilnując krzyża trzymajmy się więc bacznie za kieszenie bo nawet na Jasnej Górze podczas pielgrzymki zdarza się, że ktoś (najczęściej zawodowi złodziej, a nie pielgrzymi) wykorzystuje panujący tłok żeby sięgnąć do naszego portfela. Tym razem taktykę taką przyjął rząd Donalda Tuska kierując naszą uwagę na wydarzenie pod Pałacem Prezydenckim czy pod Ossowem samemu zaś skrupulatnie zabierając się za opróżnianie naszych kieszeni POdatkami" - pisze na swoim blogu poseł PiS Zbigniew Girzyński.

Parlamentarzysta z Torunia oskarża na blogu w Onet.pl, że rząd Platformy Obywatelskiej prowadzi złą politykę gospodarczą, która oznacza tylko sięganie do kieszeni obywateli. I przypomina wcześniejsze deklaracje PO.

"Czy ktoś pamięta jeszcze jeden ze sztandarowych pomysłów programowych PO czyli wprowadzenie podatków CIT, PIT i VAT w równych kwotach 15%? W takim gąszczu informacji zapewne umknęło to obserwatorom sceny politycznej" - pyta Girzyński.

Dalej poseł odwołuje się do decyzji gospodarczych gabinetu PiS, które rządziło wspólnie z LPR i Samoobroną.

"W tym samym czasie i przez następne lata PO (wraz z sojusznikami w mediach) oskarżało Prawo i Sprawiedliwość o populizm i socjalizm (najdelikatniejsze z określeń jakie się nam przypisuje). Tymczasem to za rządów Prawa i Sprawiedliwości udało się przeprowadzić znaczącą obniżkę składek na ZUS (co obniżyło w zasadniczy sposób koszty pracy) i przygotować obniżkę podatków PIT i CIT. Działania te uratowały polską gospodarkę przed skutkami globalnego kryzysu sprawiając, że nasze gospodarka znacząco spowolniła (gdyby rząd PO szybciej reagował spowolniłaby mniej), a nie pogrążyła się w recesji jak reszta kontynentu (słynna zielona wyspa)" - ocenia Zbigniew Girzyński.

Parlamentarzysta twierdzi, że partia Donalda Tuska nie wyciągnęła nauki z tych lekcji.

"Zamiast porządkować finanse publiczne od początku swoich rządów PO skutecznie i konsekwentnie coraz bardziej nas zadłuża (deficyt w 2008 r. odziedziczony po budżecie PiS 16 mln zł, a zakładany w tym roku 54 mld). Jedynym zaś sposobem na łatanie coraz bardziej dziurawego budżetu Platforma widzi w podwyższaniu podatków! To dość oryginalny sposób jak na podobno liberalną gospodarczo partię. Brutalna prawda jest taka, że PO ma tyle wspólnego z liberalizmem gospodarczym co krzesło elektryczne z meblem do wygodnego siedzenia, a komisja Palikota z przyjaznym państwem" - podkreśla poseł Prawa i Sprawiedliwości.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Onet
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj