Partyjny sąd, który może ukarać Palikota to fikcja. Okazuje się bowiem, że kadencja sędziów skończyła się już kilka miesięcy temu, a nowego trybunału nie ma. Dlatego proces kontrowersyjnego posła nie może się rozpocząć. Kiedy poznamy nowych orzekających? Dopiero za kilka tygodni.
"To prawda. Nasza kadencja skończyła się podczas zjazdu krajowego PO w czerwcu. Tak to wygląda od strony formalnej, choć niektórzy twierdzą, że w praktyce musi być zachowana ciągłość" - tłumaczy we "Wprost" Robert Węgrzyn z sądu koleżeńskiego Platformy. Razem z kolegami nie chce podejmować żadnych decyzji, bo mogłyby one być zaskarżone do sądu administracyjnego. Dlatego sprawa Palikota się opóźnia.
Rozstrzygnięcie poznamy dopiero w październiku. Bo nowi sędziowie zostaną powołani dopiero pod koniec września. Zanim zapoznają się ze sprawą miną kolejne dni. Kontrowersyjny poseł może więc być spokojny o swą przyszłość. Na razie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Wprost
Powiązane