Nelli Rokita była gościem programu "Kropka nad i" w TVN. Rozmowa toczyła się głównie na temat kampanii wyborczej PiS i zmiany taktyki tego ugrupowania po przegranej elekcji prezydenckiej. Trudno streścić, co mówiła żona byłego polityka Platformy Obywatelskiej, bo w każdym kolejnym zdaniu niemal zaprzeczała poprzedniemu.

Raz chwaliła Joannę Kluzik-Rostkowską za strategię PiS w kampanii, po to by za moment ją skrytykować. Mówiła, że trzyma stronę kobiet w swojej partii, ale jednocześnie zgadzała się ze słowami Zbigniewa Ziobry, że w kampanii za mało było mowy o katastrofie smoleńskiej. Stwierdziła też, że Kluzik-Rostkowska dała się uwieść PO, a wyrazem tego były kwiaty wręczone jej przez Sławomira Nowaka na koniec kampanii.

Kiedy jednak została zagadnięta przez Monikę Olejnik o Jarosława Kaczyńskiego, Nelli Rokita przestała zmieniać zdanie.

"Jest wyrazistym politykiem i bardzo ciepłym człowiekiem. Takim człowiekiem, który nie potrzebowałby dodatkowej promocji, gdyby polityka opierała się na dyskusji, ideach, pomyśle" - przekonywała. To nie był koniec peanów na cześć szefa PiS. "Jest wrażliwym człowiekiem kochającym Polskę" - podkreślała. A co Rokita widzi w PO? "Po drugiej stronie piękne opakowanie, piękne pudełko, które jest puste" - stwierdziła.

Rokita zaznaczała, że prezes Prawa i Sprawiedliwości to bardzo uczciwy człowiek. "Kobiety czują to, tą kobiecą intuicją, telepatią" - podkreślała.