"Zapraszam wszystkich, którzy zechcieliby popierać Janusza Palikota do Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Jesteśmy bardzo konsekwentni w swoich postulatach. Sprawa dotycząca in vitro, rozdziału państwa od Kościoła, edukacji seksualnej, pracy dla młodych ludzi, dostępności do internetu, nowe technologie i innowacje - to są nasze postulaty" - mówi Grzegorz Napieralski i trudno oprzeć się wrażeniu, że licytuje się z Palikotem na lewicowość.

Szef SLD wyczuł zagrożenie ze strony posła PO, który nie ukrywa, że zamierza odejść z partii Tuska i powołuje Ruch Poparcia Palikota. Dlatego wyciąga sprawy z przeszłości.

"Przypominam, że Janusz Palikot z Platformą Obywatelską byli przeciw, kiedy mówiliśmy o sprawie dotyczącej metody in vitro; Janusz Palikot również był przeciw, jak mówimy o sprawie rozdziału państwa od Kościoła, Janusz Palikot bronił Komisji Majątkowej, a dzisiaj mamy zatrzymania. Ale nie chcę oceniać tych zachowań, każdy może się zmienić. Jeżeli się zmienia Janusz Palikot, no to proszę bardzo, niech popiera nasze postulaty" - mówi Napieralski.

Nie waha się nawet skierować oferty do samego Janusza Palikota personalnie: "Powtarzam apel do wszystkich tych osób, które są blisko Janusza Palikota, a też do Janusza Palikota: niech podpisze się pod naszymi projektami ustaw, pod naszym programem. Naprawdę, jeżeli mamy wspólne cele - zapraszam".