Dziennik Gazeta Prawana logo

"PO może być zagrożeniem sama dla siebie"

25 września 2010, 12:31
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Premier Donald Tusk przestrzegał działaczy PO przed wiarą, że poparcie jest im dane raz na zawsze i myśleniem, że "wszystko im wolno". Zdaniem premiera, jeśli tak by było, "Platforma może być zagrożeniem sama dla siebie".

Podczas sobotniego posiedzenia Konwencji Krajowej partii Tusk podkreślił, że każdy, kto działając wewnątrz PO, ze względu na wysokie poparcie uważa, że wszystko mu wolno i że zwalnia go to z rygorów etycznych "taki, ktoś dla Platformy jest większym zagrożeniem niż nasza konkurencja".

"Każdy, kto sądzi, że PO ma poparcie i zaufanie Polaków raz na zawsze nie ma podstawowych kwalifikacji do działalności publicznej" - zaznaczył premier. W jego ocenie, Polacy maja prawo od członków PO oczekiwać, aby standardy życia publicznego utrzymywali na wysokim poziomie. "Chcę wam powiedzieć, że kto tego nie zrozumienie szybciej niż sądzi przekona się, jak nietrwały jest sukces w polityce, jeśli zapomina się o tych elementarnych prawdach" - mówił Tusk.

"Jesteście, jako politycy tylko tyle warci w konkurencji politycznej na ile ludzie was oceniają, a ludzie mają prawo w demokracji swoją ocenę zmienić nawet z dnia na dzień, jeśli zobaczą w miejsce szlachetnych idei determinacji, odwagi i pracowitości, zobaczą plugastwa typowe dla niektórych rozdziałów naszej historii" - podkreślił premier.

"Dzisiaj chcę powiedzieć, że jeśli PO, jeśli wy wszyscy zdacie egzamin z kursu trwałej przyzwoitości i prawdziwego do głębi poczucia odpowiedzialności za Polskę, za siebie samych, to wielką wagę będą miały słowa: >>kto nie jest przeciw nami, jest z nami<<. Bo wszyscy w Polsce, którzy mają podobne marzenia o tym jak Polska może wyglądać (...) mogą to robić z nami" - mówił Tusk.

Jak dodał, Polacy muszą mieć jednak poczucie, że wspólnota polityczna dorosła do tej odpowiedzialności. "Są na tej sali koleżanki i koledzy, którzy wiedzą, że do nich kieruję te słowa bardziej niż do innych" - zaznaczył. "Jednej rzeczy na pewno nie żałuję i nie zamieniłbym się za żadne skarby z naszą konkurencją - bo w PiS-ie wylatuje się z partii jeśli entuzjazm wobec prezesa nie jest wystarczająco donośny, a w PO można nawet awansować jeśli wobec przewodniczącego tej partii ma się bardzo krytyczny pogląd" - mówił Tusk.

"U nas, jeśli zastanawiamy się czy trzeba z PO kogoś wyrzucić, podziękować, to nie za to że brutalnie atakuje lidera PO, ale za to że zbyt brutalnie atakuje nasza konkurencję. Trudne, ale zobaczcie kto wygrywa" - zwrócił uwagę.

"Jest cienka granica - i przestrzegam wszystkich w PO, by jej nie przekraczali, między demokracją - czasami nawet w PO rozbuchaną, a postawą która - moim zdaniem - wynika z naiwnego przekonania, że nie ma już konkurentów i że PO nie może nic się zdarzyć, a całą energię trzeba kierować na to kto ile wyrwie w PO dla siebie, bo dzisiaj PO to realna władza" - podkreślił.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj