Dziennik Gazeta Prawana logo

Doradca prezydenta za odwołaniem szefa śledczych w IPN

6 lutego 2011, 12:30
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Szefem pionu śledczego IPN mianował go Jarosław Kaczyński. Jego dymisji chce prokurator generalny. A doradca Bronisława Komorowskiego uważa, że to sensowny wniosek. Czym naraził się Dariusz Grabel?

Wniosek prokuratora generalnego w sprawie odwołania szefa pionu śledczego IPN Dariusza Gabrela jest sensowny - ocenił w sobotę doradca prezydenta Tomasz Nałęcz, pytany przez dziennikarzy o stanowisko prezydenta Bronisława Komorowskiego w tej sprawie.

Prokurator generalny Andrzej Seretem skierował taki wniosek do prezydenta Komorowskiego w grudniu 2010 r. Zgodnie z prawem, szefa pionu śledczego odwołuje i powołuje prezydent na wniosek prokuratora generalnego, działającego w porozumieniu z prezesem IPN.

"Kiedy patrzyłem na niektóre śledztwa IPN-u, to narastało we mnie takie przekonanie, które odnalazłem w tym wniosku prokuratora Seremeta, że podejmuje się pewne działania bardzo kosztowne" - powiedział w niedzielę PAP Nałęcz.

"Wydaje mi się, że skoro prokurator Seremet dochodzi do takiego wniosku i chciałby, nie zmieniając niczego w merytorycznych działaniach tego pionu, doprowadzić do bardziej racjonalnego wydawania pieniędzy i występuje z takim wnioskiem, to jest to wniosek sensowny" - ocenił doradca prezydenta.

Zastrzegł, że nie zna stanowiska prezydenta w tej sprawie. "Nie jestem w stanie poinformować o stanowisku prezydenta. Kieruję się pewną znajomością osoby prezydenta i nie sądzę, żeby tutaj prokurator Seremet napotkał jakąś blokadę z jego strony" - powiedział Nałęcz.

Prezydencki doradca o tej sprawie mówił w niedzielę także w programie Radia Zet "Siódmy dzień tygodnia". "Myślę, że tutaj też jest dosyć łatwo przewidzieć stanowisko prezydenta, który też jest zawodowym historykiem" - powiedział Nałęcz.

Według medialnych doniesień, Seremet ocenia, że Gabrel źle kieruje pionem śledczym IPN. Ma chodzić o wszczynanie kolejnych kontrowersyjnych dochodzeń, które kosztują olbrzymie pieniądze, a efektów jak na razie nie ma, np. śledztwa w sprawie śmierci gen. Władysława Sikorskiego i jego ekshumację.

41-letni Dariusz Gabrel został szefem pionu śledczego IPN w lutym 2007 r., z powołania premiera Jarosława Kaczyńskiego, w miejsce odwołanego w październiku 2006 r. prof. Witolda Kuleszy. Gabrel w 1992 r. ukończył wydział prawa kanonicznego Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Potem odbył aplikację prokuratorską, pracował w Prokuraturze Rejonowej w Sokółce (podlaskie). W latach 1998-2000 był dyrektorem w MSWiA. Od 2002 r. - prokurator w warszawskim oddziale IPN. Prowadził tam m.in. śledztwa w sprawie uwięzienia w latach 50. prymasa Polski kard. Stefana Wyszyńskiego oraz wydarzeń radomskich 1976 r. W listopadzie 2006 r. został oddelegowany do centrali pionu śledczego.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj