Dziennik Gazeta Prawana logo

Prezydent gna na kolację? Anna Komorowska mówi, jak jest

6 marca 2011, 17:57
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Prezydent gna na kolację? Anna Komorowska mówi, jak jest
PAP/EPA
Życie jest bardziej intensywne, a swoboda nieco bardziej ograniczona - tak w skrócie Anna Komorowska opisuje w rozmowie z "Wprost" pierwsze miesiące w nowej roli. Prezydentowa mówi też, co myśli o wpadkach swego męża, i o tym, co słyszy na jego temat w mediach.

"Trochę się zmieniło, ale nie radykalnie. Oczywiście, zmieniła się ranga spotkań, wyjazdów, w których towarzyszę mężowi jako prezydentowi" - mówi Anna Komorowska. Tłumaczy, że różnica między rolą marszałka Sejmu a rolą żony prezydenta nie jest dramatycznie wielka. I zapewnia, że nie czuje się zamknięta w klatce.

"Mąż często chodzi na piechotę z Belwederu, gdzie mieszkamy, do Pałacu Prezydenckiego, gdzie pracuje. Ja staram się jak najczęściej być na basenie. Zdarza się nam pójść z wnukami na spacer do Łazienek. Do kina i teatru chodzimy nie tylko z oficjalnym zaproszeniem" - wylicza Pierwsza Dama.

Anna Komorowska przyznaje, że nie ma sprecyzowanego pomysłu na swój program. W jej przypadku jest to - jak mówi - odpowiadanie na rozmaite prośby. "Chętnie zgadzam się na patronowanie różnym inicjatywom prozdrowotnym, w celu zwiększania świadomości dotyczącej ochrony zdrowia. Wspomagam działania służące edukacji, kulturze, ochronie środowiska" - tłumaczy.

Pytana o wpadki, które wytykane są jej mężowi, wyznała, że nie za się nimi przejmuje. "Zawsze próbuje rozróżnić, czy to jest krytyka, czy krytykanctwo. Jeśli krytyka, to zastanawiam się, czy słuszna. Jeśli krytykanctwo, to śmiejemy się z tego razem" - tłumaczy. Anna Komorowska przyznaje też, że jednym z medialnych  cytatów, który wszedł na stałe do kanonu rodzinnych żartów, jest informacja o tym, że prezydent "rzuca pracę o godzinie 18 i gna do domu, bo Anka czeka na niego z kolacją". "Takie rzeczy piszą ludzie mało zorientowani w realiach naszego życia, bo odkąd mąż został prezydentem, wspólną kolację w Belwederze jedliśmy może z pięć razy. Jedynym rytuałem dnia, który udało nam się zachować, jest poranna kawa" - przekonuje prezydentowa.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Wprost
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj