Dziennik Gazeta Prawana logo

Pierwsza wpadka w czasie wizyty Obamy. Kto zawinił?

28 maja 2011, 13:51
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Prezydent Stanów Zjednoczonych Barack Obama podczas wpisywania się do księgi pamiątkowej w Kancelarii Premiera miał kłopoty z piórem, wyciągnął więc z kieszeni marynarki własne.

Tradycyjnie w czasie wizyt na tak wysokim szczeblu zarówno gospodarz spotkania, jak i jego gość wpisują się do księgi pamiątkowej. Tak też uczynić mieli Barack Obama i Donald Tusk. Kiedy jednak prezydent USA chwycił za pióro i próbował się wpisać, okazało się że jest to nie możliwe.

Pióro przygotowane rzez kancelarię nie chciało pisać. Prezydent uśmiechnął się i zaczął sięgać po swoje. Ostatecznie podpisał się drugim piórem, które zostało mu podane.

W księdze napisał: "Niech przyjaźń między naszymi narodami rośnie w siłę".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj