Dziennik Gazeta Prawana logo

Góralska rodzina "wystawiła" Napieralskiego. Nie przyszli na obiad

17 czerwca 2011, 11:11
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Grzegorz Napieralski odwiedził Zakopane. Miało być swojsko, góralsko i na luzie. Szyki szefowi SLD popsuła jednak rodzina, która nie przyszła na umówiony wcześniej obiad w restauracji - doniosły "Fakty TVN".

Szef Sojuszu w Zakopanem próbował oscypków, puszczał bańki mydlane i spacerował po Krupówkach. Wszystko miał uwieńczyć prawdziwie góralski obiad w restauracji. Tymczasem zaproszona rodzina, która miała zjeść go z Grzegorzem Napieralskim, nie przyszła. I to nie wiadomo, dlaczego.

"Była rezerwacja zrobiona i tutaj przygotowaliśmy im wszystkim i obiad, i kapelę załatwiliśmy, bo chcieli" - mówił TVN Robert Bachleda, kierownik restauracji "Bąkowa Zohylina" w Zakopanem.

Szef Sojuszu zjadł więc obiad w towarzystwie lidera SLD w Małopolsce Grzegorza Gondeka. Na koniec Napieralski spróbował swoich sił jako skrzypek.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło TOK FM
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj