Jan Rokita do szpitala trafił na początku czerwca w czasie pobytu we Włoszech. Dolegliwości były na tyle poważne, że były polityk został przetransportowany do słynnej kliniki Gemelli w Rzymie. Okazało się, że cierpi na niewydolność nerek. Teraz jednak jego stan jest znacznie lepszy. "Było źle, ale z jego zdrowiem będzie dobrze" - zapewnia w rozmowie z "Faktem" Nelli Rokita.

Były polityk, choć czuje się już lepiej, co widać na zdjęciach publikowanych przez "Fakt", nie znalazł jeszcze dość sił na wyczerpującą walkę polityczną. Choć liczyła na to Nelli Rokita, która zrezygnowała z kandydowania do Sejmu.

"Ja sama wybrałam Senat, bo wierzyłam, że mój mąż wróci do polityki już teraz. Stało się inaczej. Ja chciałam wyjść z Sejmu i uważałam, że tak będzie dobrze" - mówi "Faktowi" Nelly Rokita.

>>> Czytaj także: Anna Kalata szuka poparcia na ulicy