Dziennik Gazeta Prawana logo

Oto najwięksi piraci drogowi wśród posłów

27 września 2011, 08:30
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Oto najwięksi piraci drogowi wśród posłów
Shutterstock
Polskich posłów przepisy drogowe nie obowiązują. Nie ważne z jakiej są partii, jeżdżą jak wariaci, a gdy złapie ich policja, to zasłaniają się immunitetem. Oto najwięksi szaleńcy drogowi.

Wybrańcy narodu nie muszą bać się surowych mandatów i punktów karnych - oburza się RMF FM. Nie płacą, bo mają immunitet tego obrażają policjantów. Oto sejmowa koalicja piratów.

Pierwszym, który wpadł na policjantów był Witold Gintowt-Dziewałtowski z SLD. Wyprzedzał na skrzyżowaniu, podwójnej ciągłej i przekroczył prędkość. Jak twierdzi RMF, policji pokazał legitymację poselską, powiedział, że jedzie do lekarza i uniknął sprawiedliwości.

Grzechy na sumieniu mają też politycy PO. Policjanci namierzyli Łukasza Tuska, gdy w terenie zabudowanym pędził 112 km/h. Za zdjęcie oczywiście nie zapłacił, podobnie jak jego klubowy kolega, Jacek Żalek. Kłopoty mieli też koalicjanci. Stanisław Rakoczy z PSL trafił na nieoznakowany radiowóz. Wideoradar pokazał 151 km/h. Poseł wytłumaczył, że spieszy się do rodziny i odjechał.

Z kolei polityk PJN, Tomasz Dudziński, tak spieszył się, zdaniem RMF FM do kościoła, że jechał 115 km/h w terenie zabudowanym. Kary uniknął. Dzięki immunitetowi.

Posłowie Prawa i Sprawiedliwości także mają kłopoty z kodeksem drogowym. Antoni Macierewicz znalazł się na dwóch zdjęciach - w lipcu i październiku 2010. Szef komisji badającej katastrofę smoleńską utrzymuje jednak, że o zdjęciach nic nie wie. Wszystko przebili jednak dwaj politycy z ugrupowania Jarosława Kaczyńskiego. Posłanka Anna Sikora, zatrzymana za rozmowę przez komórkę, powiedziała policjantom, że mogą "ją pocałować w d..." i pokazała poselską legitymację. Z kolei Sławomir Zawiślak z tej samej partii jechał bez pasów, rozmawiał przez komórkę i wyprzedzał przed przejściem dla pieszych. Usłyszał tylko upomnienie.

Najbardziej uczciwie zachował się Paweł Graś. Rzecznik rządu, gdy zatrzymała go policja, nie chował się za immunitetem. Od razu zapłacił 500 złotych mandatu - informuje RMF FM.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło RMF FM
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj