Dziennik Gazeta Prawana logo

Awantura o spadek akcji KGHM. Tusk się tłumaczy

19 listopada 2011, 10:42
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Zanim Donald Tusk zaczął odpowiadać na wczorajsze pytania posłów, na mównicy pojawił się poseł PiS Zbigniew Kuźmiuk, który zapytał premiera o spadek akcji KGHM na giełdzie po wygłoszeniu expose.

Poseł PiS poprosił o przerwę i chciał, żeby oficjalne wyjaśnienie premiera w tej sprawie włączyć do porządku obrad. Kuźmiuk stwierdził, że po informacji w expose, że na KGHM zostanie nałożona tzw. opłata eksploatacyjna, akcje koncernu gwałtownie potaniały.

"Akcje spadły o 4 miliardy złotych!" - grzmiał z trybuny sejmowej poseł PiS. Kuźmiuk przypomniał, że tym samym Skarb Państwa, który ma pokaźny pakiet akcji miedziowego giganta, stracił 1,5 miliarda złotych.

"To taka sama kwota, jaką rząd chce uzyskać z tytułu likwidacji ulgi internetowej" - mówił Kuźmiuk z trybuny sejmowej.

Poseł PiS chciał również wiedzieć, czy ktoś na giełdzie wiedział wcześniej, co znajdzie się na temat KGHM w wystąpieniu premiera. I kto na tym zyskał, a kto stracił i jak wyglądały w tym czasie operacje na giełdzie.

Wniosek posła Kuźmiuka upadł, ale premier i tak się do niego odniósł zanim zaczął odpowiadać na pytania posłów zadane w dniu wczorajszym. 

Donald Tusk wyjaśnił, że poprosił kierownictwo giełdy o informację, jak zachowywał się rynek przed jego informacją o KGHM zawartą w expose, i jak po. "Przed tą informacją było 20 operacji na sekundę na akcjach KGHM, po niej 400" - mówił premier. Jego zdaniem pokazuje to, że nikt wcześniej nie wiedział, co zostanie powiedziane na temat podatków od wydobycia surowców w expose.

Tusk podkreślił, że Skarb Państw nie zamierza "ani dziś, ani jutro" sprzedawać akcji KGHM, a więc - mówił - strata skarbu państwa z tytułu spadku cen akcji KGHM, o której mówili posłowie opozycji, "jest tak samo wirtualna, jak gigantyczny zysk wtedy, kiedy odnotowujemy wzrost cen tych akcji". Zwrócił uwagę, że wartość akcji KGHM na początku października była o 20 proc. niższa niż obecnie, nawet po piątkowych spadkach ich wartości.

"To jest elementarz. Przykro mi, że w tak ważnym momencie, jak debata nad expose niektórzy z państwa posłów muszą pobierać tak elementarne lekcje dotyczące finansów, gospodarki i giełdy" - powiedział premier.

"Wierzyć mi się nie chce, że ktoś - kto ma jakąś orientację w tych sprawach i minimum dobrej woli - w ten sposób mógł komentować publiczne ogłoszenie w expose premiera intencji zmian ustawowych" - dodał szef rządu.

Przekonywał też, że w przypadku inicjatywy ustawodawczej, która podlega konsultacjom społecznym, nie jest możliwa pełna dyskrecja i ochrona kontrwywiadowcza, której domagali się posłowie opozycji. Jak zaznaczył, żądanie posłów PiS to "nadzwyczajna nowość".

"Tę propozycję, bo tak usłyszałem od posła (Antoniego) Macierewicza w kuluarach, być może posłowie PiS przedstawią w sposób bardziej formalny. (Pytam), jak sobie wyobrażają tajne przyjmowanie ustaw z ochroną kontrwywiadowczą?" - powiedział Tusk.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj