- stwierdził prezydent, przemawiając na zorganizowanej w Belwederze debacie "Kościół i lewica: porzucone ideały?".
Przypomniał przy tym, że przez wiele lat pracował w seminarium duchownym ojców franciszkanów w Niepokalanowie. Podkreślił, że była to możliwość kształtowania wrażliwości młodych ludzi, ale także odpowiedzialność za to, by nie byli bezkrytyczni. Jak mówił, odbył w tamtym czasie tysiące rozmów na temat zjawisk, które towarzyszyły i ciągle towarzyszą Kościołowi, który wówczas funkcjonował w ramach systemu komunistycznego.
Jak wspominał Bronisław Komorowski, jedną z najciekawszych rozmów, jakie odbył, była rozmowa ze starym bratem zakonnym, któremu żalił się między innymi na niepokój związany z nadmiernym gromadzeniem dóbr materialnych przez przedstawicieli Kościoła.
- stwierdził prezydent.
- przekonywał Komorowski i zachęcał, by w duchu św. Franciszka rozmawiać relacji lewica-Kościół.