Dziennik Gazeta Prawana logo

To koniec resortu Boniego? Miażdżący raport ekspertów

14 maja 2012, 07:15
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Minister cyfryzacji, Michał Boni
To może być najkrócej urzędujący minister/Newspix
To miało być nowe otwarcie. Specjalny resort miał sprawić, by Polacy nie mieli problemu z państwową administracją. Wyszło jednak jak zwykle. Raport ekspertów nie zostawia suchej nitki na ministerstwa Michała Boniego.

Kierowane przez Michała Boniego Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji może przejść do historii jako najkrócej istniejące – dowiedział się DGP. Choć operacja podziału molocha, jakim było MSWiA, odbyła się już pół roku temu, to prawo nadal się nie zmieniło. W Sejmie wciąż leży projekt zmian w ustawie o działach, który ma usankcjonować przeprowadzone zmiany.

- mówi DGP koalicyjny poseł, który zasiada w komisji spraw wewnętrznych i administracji. Wraz z innymi parlamentarzystami zwrócił się do zewnętrznych ekspertów o opinię na temat zmian proponowanych w ustawie o działach. Odpowiedzi zdążyło przysłać siedmiu specjalistów. Wszystkie są krytyczne, wręcz miażdżące. Krytyka dotyczy fundamentalnych rozwiązań, które zaproponował rząd w nowelizacji, a które mogą zagrozić bezpieczeństwu. Chodzi o podział kompetencji między ministrem administracji i cyfryzacji a ministrem spraw wewnętrznych.

Jacek Cichocki, szef odchudzonego resortu spraw wewnętrznych, zdaje się nie widzieć problemu. Dla niego podział kompetencji jest prosty. – tłumaczy obrazowo Cichocki.

Jednak właśnie to krytykują zgodnie eksperci. - zauważa prof. Jacek Jagielski z Wydziału Prawa Uniwersytetu Warszawskiego. – dodaje.

Podobnie ocenia projekt Paweł Soloch, były wiceminister spraw wewnętrznych i administracji oraz szef Obrony Cywilnej Kraju. – mówi. Jego zdaniem proponowane zmiany spowodują, że w obydwu ministerstwach będą zachodzić na siebie zadania, co musi spowodować budowanie dublujących się struktur biurokratycznych. – - podkreśla Paweł Soloch.

Eksperci krytycznie oceniają również rozdzielenie nadzoru nad systemem powiadamiania ratunkowego (numer 112) i funkcjonowaniem krajowego systemu ratowniczo-gaśniczego. Według rządu nadzorcą 112 ma być resort Michała Boniego, a systemu ratowniczo-gaśniczego opartego na straży pożarnej – ministerstwo Jacka Cichockiego.

- tak Soloch punktuje konsekwencje rządowych propozycji. Równie absurdalnie przedstawia się cała działalność straży pożarnej, która podlega wojewodom nadzorowanym przez ministra Boniego i współpracuje z nimi, ale z kolei całość straży już podlega pod ministra Cichockiego.

O tym, że podział kompetencji pomiędzy resortami jest niespójny i może być niebezpieczny, wielokrotnie ostrzegaliśmy na łamach DGP w ostatnich miesiącach. Zwracał na to uwagę m.in. były wiceminister spraw wewnętrznych i administracji oraz specjalista od zarządzania kryzysowego Antoni Podolski. - mówił. – zapewnia Jerzy Polaczek (PiS).

– mówi nasz rozmówca z rządu, zastrzegając sobie anonimowość.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj