Dziennik Gazeta Prawana logo

Gowin odbija piłeczkę: Decyzja o sądach jest w moich rękach

30 maja 2012, 08:38
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Planowana przez Jarosława Gowina reorganizacja sądów wzbudziła sprzeciw ludowców. PSL uważa, że propozycja ministra narusza konstytucję. Gowin odpowiada, że reforma sądownictwa należy do jego zadań. Planowane przekształcenia powinno się wprowadzić ministerialnym rozporządzeniem, a nie ustawą - dodał.

Zdaniem niektórych samorządów i części pracowników sądownictwa, reforma Gowina oznacza likwidację niektórych sądów. PSL uważa, że minister narusza konstytucję, proponując reorganizację mniejszych sądów. Ludowcy chcą, by wycofał się ze swoich propozycji; zapowiedzieli wniosek do Trybunału Konstytucyjnego.

- powiedział Gowin PAP w środę w Tarnowskich Górach.

Minister nie zgadza się z twierdzeniem przeciwników przekształcenia sądów, że planowana przez niego reorganizacja powinna być wprowadzona ustawą, a nie rozporządzeniem. - oświadczył.

Gowin dodał, że od czasów austro-węgierskich sądy były powoływane, likwidowane i przekształcane decyzją ministra. - zażartował.

Po raz kolejny przekonywał, że resort nie zamierza likwidować sądów, ale sprawić, by najmniejsze z nich zostały przekształcone w wydziały zamiejscowe większych jednostek. Według niego skutkować to będzie lepszym wykorzystaniem kadry sędziowskiej.

Pod koniec kwietnia Gowin zapowiedział, że planowana reforma sądów, przewidująca m.in. połączenie części mniejszych sądów rejonowych z większymi, powinna wejść w życie 1 stycznia przyszłego roku, a nie - jak wcześniej zakładano - 1 lipca br.

Potwierdził, że ostateczna liczba sądów, które mają być połączone z innymi, będzie mniejsza, niż początkowo zakładano. Reforma miała pierwotnie dotyczyć ok. 120 sądów. Plan zakłada, że sądy rejonowe, w których pracuje do 14 sędziów, miałyby zostać zniesione i przyłączone - już jako wydziały zamiejscowe - do innych, większych sądów rejonowych.

Według Gowina obecnie na ok. 7 tys. sędziów zatrudnionych w sądach rejonowych połowa to sędziowie funkcyjni: prezesi, wiceprezesi czy szefowie wydziałów - czasem jednoosobowych. Resort sprawiedliwości podkreśla, że w planowanej reformie nie ma mowy o żadnej likwidacji - sądy bowiem zostają w tych samych miejscach, zmienia się natomiast ich obsada (w sensie formalnym). (

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj