W środę mijają dwa lata od zwycięstwa Bronisława Komorowskiego w II turze wyborów prezydenckich.
Zdaniem politologa z Uniwersytetu Warszawskiego, znawcy marketingu politycznego dra Bartłomieja Biskupa, większa aktywność prezydenta objawia się przede wszystkim zwiększeniem gron konsultacyjnych, z którymi chciał współpracować, a także większą aktywnością, jeśli chodzi o proces legislacyjny. - zauważył Biskup w rozmowie z PAP.
- powiedział Biskup.
Według niego prezydent czasem "wyprzedza" premiera w różnych działaniach, "daje mu prztyczka w nos", ale zdecydowanie nie ma mowy o konflikcie między nimi.
- zauważył ekspert.
Jak zauważył, prezydent nie może robić tego samego co premier, gdyż byłoby to złe dla jego notowań. - podkreślił Biskup.
Według dra Jarosława Flisa z Uniwersytetu Jagiellońskiego kluczową sprawą dla oceny drugiego roku prezydentury Bronisława Komorowskiego jest zmiana okoliczności, w jakich przyszło mu ją pełnić.
- powiedział Flis.
Jak wyjaśnił, podstawowym długofalowym interesem Bronisława Komorowskiego jest pozostać niekwestionowanym kandydatem PO w wyborach prezydenckich w roku 2015, jednocześnie jednak - dodał - dla prezydenta lepiej jest w oczach opinii publicznej niejako "odkleić" się od PO i rządu. To daje jakiekolwiek szanse reelekcji w wypadku, gdyby notowania partii rządzącej spadły, a rząd wpadł w tarapaty. Jak podkreślił Flis, prezydent musi to jednak zrobić tak, aby PO nie zaszkodzić. Doświadczenie uczy bowiem, że to kandydat przodującej w sondażach partii wygrywa wybory prezydenckie.
W ocenie Flisa stojące przed Komorowskim zadanie jest poniekąd karkołomne. - powiedział.- uważa ekspert.
- mówił Flis.
Według niego z tej strategii wynikają pewne "nieoczywiste ruchy" Komorowskiego w ostatnim roku - własne, niekonsultowane z premierem inicjatywy i podtrzymywanie "niewielkiego, ale jednak istniejącego poziomu napięcia między prezydentem a rządem".
- - podkreślił Flis.
- zaznaczył naukowiec. - mówił Flis. Stąd prezydent nie robi nic, co mogłoby wzmocnić premiera, jednocześnie troszcząc się, by opozycja względem tego ostatniego w samej PO nie była zbyt słaba.
W jego opinii takie zachowanie Komorowskiego jest konsekwencją niezwykle dwuznacznej roli prezydenta, jaką przypisała mu konstytucja z 1997 roku.
- zaznaczył Flis. "Dlatego obserwujemy taki dla - jednych oczywisty, dla drugich dość jałowy - taniec między prezydentem, premierem a partią rządzącą. Jest to efekt takiego, a nie innego rozwiązania konstytucyjnego, które popycha aktorów do takich reakcji" - uważa ekspert.
Według Flisa jak na "tak dwuznaczną rolę, jaką pełni prezydent w obecnych realiach ustrojowych, Bronisław Komorowski, wypełnia ją z pewnością z korzyścią dla siebie i z umiarkowanym kosztem dla kraju i partii rządzącej". - powiedział socjolog.
W jego opinii wydaje się, że na razie plan prezydenta się udaje i w tej chwili rozwój wydarzeń jest dla niego najbardziej optymistyczny". P - zauważył naukowiec.