Nigdy w Polsce nie widziałem takiej nienawiści między ugrupowaniami politycznymi, takiego jadu i głupoty - mówił studentom Andrzej Wajda - pisze "Gazeta Polska Codziennie".  Za tę agresję i nienawiść w życiu publicznym odpowiada Jarosław Kaczyński. To on wytwarza tę atmosferę. Opowiada niebywałe kłamstwa - wyjaśnił reżyser gazecie, po spotkaniu ze studentami z Moskwy, Petersburga i Kijowa.

Twórca bronił też Lecha Wałęsy. Dla niego, jak pisze "Gazeta Polska Codziennie" to bohater. Pamiętam ciężkie czasy PRL-u, gdy nasi koledzy mieli czerwone legitymacje. Uważali, że właśnie tą drogą zdziałają więcej dla słusznej sprawy. Rozumieliśmy to. A tu nagle się okazuje, że krzyż, który powinien być symbolem pojednania, stał się symbolem haniebnej nienawiści. Lech Wałęsa jest jedną z ofiar tej nienawiści wiszącej w powietrzu - wyjaśniał, jak informuje gazeta, Wajda.