- mówiła Magdalena Kochan (PO) na konferencji prasowej w Sejmie.
Zwróciła uwagę, że osoby dotknięte przestępstwem gwałtu często boją się zgłaszać to przestępstwo organom ścigania. - powiedziała posłanka PO.
Jak zaznaczyła, nowelizacja obecnego prawa dot. gwałtu byłaby też istotna dla osób z tych kręgów kulturowych, w których zgwałcone kobiety albo muszą poślubić sprawcę, albo są oskarżane o zdradę i surowo za nią karane.
Z kolei Renata Zaremba (PO) zaznaczyła, że w Polsce - według danych policji - tylko w 2011 r. zgłoszono blisko 2 tys. przypadków gwałtów. - zaznaczyła Zaremba.
Jak mówiła, w ciągu ostatnich pięciu lat zostało zarejestrowanych blisko 47 tys. osób pokrzywdzonych przez to przestępstwo, z czego około 40 tys. to osoby małoletnie. - zapowiedziała Zaremba.
Witold Pahl (PO) z sejmowej komisji sprawiedliwości zapewnił, że projekt nie naraża ofiar na tzw. wtórną wiktymizację, a więc ponowne - na skutek prowadzonego postępowania - przeżywanie traumy związanej z gwałtem.- powiedział. Zwrócił ponadto uwagę, że aktualne pozostają nadal zapisy dotyczące wyłączania jawności postępowania.
Projekt podobnych zmian w Kodeksie karnym przedstawiło pod koniec kwietnia Ministerstwo Sprawiedliwości. Posłowie PO zdecydowali się złożyć własny projekt, ponieważ - jak tłumaczyła w maju Kochan - będzie on procedowany szybciej niż rządowy (wymagający m.in. konsultacji społecznych).
Podstawowym założeniem projektu PO jest uchylenie przepisu, który przewiduje, że przestępstwo zgwałcenia ścigane jest na wniosek, a nie z urzędu. Posłowie Platformy podkreślają, że przestępstwo zgwałcenia stanowi jedno z najpoważniejszych przestępstw. Dlatego - jak czytamy w uzasadnieniu projektu -.