Dziennik Gazeta Prawana logo

Niespodziewany poplecznik Kalemby. PiS ciepło o ministrze

27 lipca 2012, 18:08
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
O nowym ministrze rolnictwa ciepło wypowiada się tylko PiS. Partia Jarosława Kaczyńskiego uważa, że Kalemba ma szanse poradzić sobie z uzdrowieniem sytuacji w spółkach rolnych.

O "warunkowej akceptacji" dla przedstawionego przez PSL kandydata na ministra rolnictwa mówi koalicyjne PO. Premier poinformował w piątek, że wyrazi zgodę na powołanie wskazanego przez Stronnictwo kandydata; powołanie Kalemby nastąpić ma w przyszłym tygodniu.

- powiedział PAP sekretarz klubu PO Paweł Olszewski. Jak wyjaśnił, chodzi o sytuację m.in. w agencjach rolnych.

Zadowolenia z decyzji szefa rządu nie kryje PSL. J - powiedział PAP Eugeniusz Kłopotek. Jak podkreślił, przeciąganie w czasie nominacji na szefa resortu rolnictwa byłoby - według niego - "wodą na młyn między innymi dla dziennikarzy w sezonie ogórkowym".

Ciepło o Kalembie wypowiada się opozycyjne PiS. Poseł tej formacji Zbigniew Kuźmiuk podkreśla, że Kalemba ma szansę poradzić sobie z zadaniem uzdrowienia sytuacji w spółkach rolnych. - ocenił.

- podkreślił Kuźmiuk.

Poseł Ruchu Palikota z komisji rolnictwa Adam Rybakowicz uważa z kolei, że powołanie Kalemby na nowego ministra rolnictwa oznacza "zabetonowanie" obecnej złej sytuacji w tym resorcie. Zdaniem posła Ruchu, Pawlak przedstawiając kandydaturę Kalemby chciał dać premierowi Tuskowi "prztyczek w nos".

Według Rybakowicza Kalemba będzie się sprzeciwiał zapowiadanym przez premiera zmianom w KRUS, co w rezultacie uniemożliwi reformę w tym zakresie. Według niego, Kalemba nie będzie w stanie oczyścić sytuacji w agencjach rolniczych.

W ocenie prezesa Solidarnej Polski Zbigniewa Ziobry, z politycznego punktu widzenia decyzja premiera o powołaniu Kalemby na ministra rolnictwa jest zwycięstwem PSL.

- powiedział PAP Ziobro.

Według niego szef ludowców, aby przekonać Tuska do zmiany decyzji, musiał użyć w rozmowach "mocnych argumentów czy też jakichś nagrań, które najwidoczniej miał w zanadrzu".

Z kolei rzecznik SLD Dariusz Joński ocenił w rozmowie z PAP, że powołanie Kalemby oznacza, że premier zamiast oczyścić stajnię Augiasza, jaką są spółki rolnicze, wybrał trwanie w koalicji. Zdaniem Jońskiego, Tusk zdecydował się na ten krok, ponieważ zobaczył, że sprawa zatrudniania krewnych w agencjach rządowych dotyczy nie tylko PSL, ale także PO.

Według rzecznika Sojuszu najlepiej byłoby, gdyby resort rolnictwa objęła osoba niezwiązana z żadną partią, która w ciągu kilku tygodni przeprowadziłaby audyt w resorcie i agencjach rolniczych.

ocenił Joński. Jak powiedział, Kalemba jest zaufanym współpracownikiem wicepremiera Pawlaka, a to oznacza, że w żadnej spółce nikomu włos z głowy nie spadnie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj