O "warunkowej akceptacji" dla przedstawionego przez PSL kandydata na ministra rolnictwa mówi koalicyjne PO. Premier poinformował w piątek, że wyrazi zgodę na powołanie wskazanego przez Stronnictwo kandydata; powołanie Kalemby nastąpić ma w przyszłym tygodniu.
- powiedział PAP sekretarz klubu PO Paweł Olszewski. Jak wyjaśnił, chodzi o sytuację m.in. w agencjach rolnych.
Zadowolenia z decyzji szefa rządu nie kryje PSL. J - powiedział PAP Eugeniusz Kłopotek. Jak podkreślił, przeciąganie w czasie nominacji na szefa resortu rolnictwa byłoby - według niego - "wodą na młyn między innymi dla dziennikarzy w sezonie ogórkowym".
Ciepło o Kalembie wypowiada się opozycyjne PiS. Poseł tej formacji Zbigniew Kuźmiuk podkreśla, że Kalemba ma szansę poradzić sobie z zadaniem uzdrowienia sytuacji w spółkach rolnych. - ocenił.
- podkreślił Kuźmiuk.
Poseł Ruchu Palikota z komisji rolnictwa Adam Rybakowicz uważa z kolei, że powołanie Kalemby na nowego ministra rolnictwa oznacza "zabetonowanie" obecnej złej sytuacji w tym resorcie. Zdaniem posła Ruchu, Pawlak przedstawiając kandydaturę Kalemby chciał dać premierowi Tuskowi "prztyczek w nos".
Według Rybakowicza Kalemba będzie się sprzeciwiał zapowiadanym przez premiera zmianom w KRUS, co w rezultacie uniemożliwi reformę w tym zakresie. Według niego, Kalemba nie będzie w stanie oczyścić sytuacji w agencjach rolniczych.
W ocenie prezesa Solidarnej Polski Zbigniewa Ziobry, z politycznego punktu widzenia decyzja premiera o powołaniu Kalemby na ministra rolnictwa jest zwycięstwem PSL.
- powiedział PAP Ziobro.
Według niego szef ludowców, aby przekonać Tuska do zmiany decyzji, musiał użyć w rozmowach "mocnych argumentów czy też jakichś nagrań, które najwidoczniej miał w zanadrzu".
Z kolei rzecznik SLD Dariusz Joński ocenił w rozmowie z PAP, że powołanie Kalemby oznacza, że premier zamiast oczyścić stajnię Augiasza, jaką są spółki rolnicze, wybrał trwanie w koalicji. Zdaniem Jońskiego, Tusk zdecydował się na ten krok, ponieważ zobaczył, że sprawa zatrudniania krewnych w agencjach rządowych dotyczy nie tylko PSL, ale także PO.
Według rzecznika Sojuszu najlepiej byłoby, gdyby resort rolnictwa objęła osoba niezwiązana z żadną partią, która w ciągu kilku tygodni przeprowadziłaby audyt w resorcie i agencjach rolniczych.
ocenił Joński. Jak powiedział, Kalemba jest zaufanym współpracownikiem wicepremiera Pawlaka, a to oznacza, że w żadnej spółce nikomu włos z głowy nie spadnie.