Zdaniem Dudy, premier Donald Tusk w sprawie Amber Gold całkowicie zawiódł zaufanie Polaków. Jak dodał, w każdym państwie demokratycznym, w którym panują cywilizowane zasady w polityce, po takim pokazie nieudolności - premier podałby się do dymisji. - ocenił.
- mówił poseł PiS.
Duda podkreślił, że najprawdopodobniej tysiące Polaków - w wyniku działalności Amber Gold - straciły swoje oszczędności i najprawdopodobniej ich nigdy nie odzyskają.
- pytał Duda. Jak podkreślił, działo się to w Polsce rządzonej przez premiera Donalda Tuska i Platformę Obywatelską, "pod okiem instytucji państwa".
Poseł PiS pytał też, kto chwalił Marcina P., kto . - mówił Duda.
- podkreślił polityk PiS.
Poseł PiS pytał też, jak to możliwe, że służby specjalnie nie zainteresowały się spółką OLT.
Duda zauważył również, że w 2009 r. Marcin P. zaczął swoją działalność w ramach Amber Gold, a do 2011 r. jego firma nie składała deklaracji podatkowych, nie płaciła podatków, nie składała sprawozdań finansowych. - podkreślił.
- ocenił poseł PiS.
Duda powiedział także, że "niemożność" dziesiątków urzędników, "nominatów" PO - w sprawie Amber Gold - jest zdumiewająca. - zaznaczył.
Poseł PiS wielokrotnie podkreślał, że sprawa Amber Gold wymaga dokładnego wyjaśnienia, bo - jak przekonywał - wymaga tego dobro demokratycznego państwa. - zaznaczył.
Duda ocenił, że powołanie sejmowej komisji śledczej ws. Amber Gold jest konieczne. - przekonywał.
Tusk się tłumaczy: To była powszechna wiedza
Jak mówił Donald Tusk, ze strony opozycji, szczególnie prawicowej, pojawiły się pytania, wątpliwości - a jego zdaniem - insynuacje. - tłumaczył szef rządu.
Tusk podkreślił, że jego syn Michał, był jednym z pracowników lotniska i współpracował z należącymi do Amber Gold liniami lotniczymi OLT Express, więc należał do grupy ludzi, którzy stracili pracę po upadku OLT.
- powiedział szef rządu.