Monika Olejnik zaprotestowała przeciwko określaniu Jarosława Kaczyńskiego jako agenta, ale Palikot uściślił, że używa tego słowa w cudzysłowie. Obiektywnie funkcjonują jako agenci obcego wywiadu - wyjaśnił polityk.

Reklama

Palikot stwierdził, że czeka teraz na ruch ze strony prokuratury. PiS ustami Kaczyńskiego powiedziało, że polski rząd to zamachowcy - dodał

>>>Czytaj też: Mocne słowa profesora Brzezińskiego

Prokurator Generalny do tej pory nie wszczął postępowania przeciwko Kaczyńskiemu, Hofmanowi i Macierewiczowi, którzy ustami Jarosława Kaczyńskiego sformułowali tezę, że premier polskiego rządu i inni członkowie rządu są zamachowcami, którzy doprowadzili do mordu politycznego - mówił Palikot i przypomniał o złożonym przez jego ugrupowanie zawiadomieniu w tej sprawie.

Palikot powiedział, że od wielu lat dąży do postawienia szefa PiS przed Trybunałem Stanu. Gdybyśmy w 2007 lub 2008 roku postawili Kaczyńskiego przed Trybunałem, mielibyśmy dziś ten cyrk? Nie należał mu się się za to wszystko, co robili w latach 2005-2007? - pytał Palikot na antenie Radia ZET.