Fundacja założona przez Annę Grodzką domaga się od sejmowej komisji
etyki ukarania posła PiS. Ten mówił m.in. "jakiegoś Ani Grodzkiej” i dociekał "uciął, czy nie uciął”.
Trans-Fuzja wysłała już list protestacyjny do Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, szefowej komisji etyki. Fundacja przekonuje w nim m.in., że słowa posła PiS Witolda Czarneckiego , a poza tym mogło dojść do naruszenia zasad etyki.
- napisano w uzasadnieniu.
To reakcja na wypowiedź posła Witolda Czarneckiego, który kilka dni temu mówił m.in.:
- podkreślił przy tym.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Onet